|
|
<
|
Luty 2010 |
>
|
|
| Pn |
Wt |
Śr |
Cz |
Pt |
So |
N |
|
1
|
2
|
3
|
4
|
5
|
6
|
7
|
|
8
|
9
|
10
|
11
|
12
|
13
|
14
|
|
15
|
16
|
17
|
18
|
19
|
20
|
21
|
|
22
|
23
|
24
|
25
|
26
|
27
|
28
|
|
wtorek, 01 grudnia 2009
_
ja byłam Ciebie nie było
poniedziałek, 30 listopada 2009
_
pierwszy poranek z tak wielkimi płatkami śniegu krótkie włosy, fryzura jednak zmienia coś w człowieku :) mocna kawa w kubku ulubionym i nerwowe zerkanie na telefon
rozmowa w sprawie pracy przedemną i dobrze , że pada, śnieg jakoś potrafi mnie uspokoić może Ktoś trzyma kciuki
niedziela, 29 listopada 2009
_
107 dajmy na to razy przeszła mi przez głowę myśl o skasowaniu mojego bloga, jakoś do tego nie doszło, nie mogłam? nie chciałam ?
nie wiem , rezerwa to pewnie taka, gdy mam wrażenie, że już rozmowa z nikim mi nie pomoże, na myśl przychodzi blog
gdy przez głowę przelatują tysiące myśli i ciągłe wrażenie, że powiedziało sie kilka słów za dużo, z dala od miasta p.
z dala od .. jak sie okazuje prawdziwych przyjaźni, mam wrażenie, że sama uporać sie muszę ze wszystkimi problemami świata mojego, aparat zakurzony leży w kącie mojego pokoju , jeszcze w mieście b. a co dalej ? sama nie wiem , wtedy kiedy wydaje mi się , ze opanuję , w swoje ręce wezmę wreszcie życie, coś wymyka mi się niepostrzeżenie i wariuje,
staje się niedoścignione i bezsensowne to co planowałam i jeszcze kilka godzin wcześniej zdawało się miec sens największy
a dziś , śmiesznie sen jakiś dziwny, wogóle sny mają prawo być dziwaczne, o kimś z przeszłości sprawił , że sie na chwilę uśmiechnełam ,
uśmiechnełam się również teraz oglądając film i popijając wino koloru czerwonego , dzięki
i niech ja coś tu czasem napiszę wreszcie, jak kiedyś
niedziela, 27 września 2009
_
wracam przez uspione miasto, mimo godziny niepoznej zdaje sie byc pograzone w snie glebokim , 2 piwa z c. i rozmowa o nadmiarze uczuc w nas samych , sprawia, ze bede spala dobrze tej nocy :)
i ogladam ksiezyc w HD, myslac o tym o czym myslac nie powinnam
_
kawa, mocna kawa słońce w jakości HD na parapecie i chęć przeczytania wszystkiego, co mam w domu, niezwykła ciekawość świata, muzyka marianne faithfull,
i analiza tytułu easy come, easy go jakie to prwdziwe.. i chyba dam ogłoszenie, kto pójdzie zemną na koncert
a śnieg tam będziesz miała na święta ?
niedziela, 26 lipca 2009
bjork, ksiazka, kawa, slonce 100% szczesliwosci
środa, 22 lipca 2009
gorąco strasznie, powoli trace wszystko na co pracowałam,
nawet bliskie osoby mnie zawiodły a może tylko wydawało mi się, że są mi bliskie
czasem brak mi siły i nadzieii powinnam bardziej zadbać o tych, którym na mnie najbardziej zależy
słowo na środę to było
a teraz idę spać
sobota, 18 lipca 2009
czasem tak bywa, ze jest zle i jest istotnie
czwartek, 16 lipca 2009
marianne faithfull z samego rana i pytanie, czy moze na koncert ?
bol glowy , po piwach wypitych wczoraj z c
sprawia , ze wszystko robie dwa razy wolniej
glosuje za tym, zaby juz dzis byl weekend
i poprosze grzecznie o kawe :))
poniedziałek, 13 lipca 2009
dni mijaja mi niesamowicie szybko mam ochote zatrzymac czas i dokonczyc nieprzeczytane ksiazki
wciaz nie rozumiem jak mozna przestac sie odzywac do drugiej osoby tak nagle, bez powodu, przynajmniej mi sie wydaje, ze bez powodu
palimy z c. fajki na tarasie zadnej nie chce sie pracowac smiejemy sie z dwoch roznych skarpetek, ktore ubrala c.
i wszystko zdaje sie byc niewazne jest cieplo, pachnie jeziorem a w glowie gra mi muzyka j.p kaczmarka z filmu aimee & jaguar
potrzebuje wakacji, przerwy od pracy i ludzi
a jutro , pani z. prosze przyjsc do mnie o 13.30 bedziemy rozmawiac o pani przyszlosci :))) haha, no pojde, co mam zrobic
a teraz zimne piwo i zabieram sie do pracy jakzeby inaczej stos kredek i pisakow, papierow i kalek uffff domowe przedszkole
a jutro, jutro powiem, ze przez te prace nie mam zycia osobistego haha ;)))
czwartek, 09 lipca 2009
_
nadchodzi dziwna jednoosobowosc weekendowa
mimo gdzies w glebi chce byc sama nie myslec o nikim chce czytac ksiazki przeciez ma ich niesamowicie duzo zgromadzonych na czas w ktorym rozmawia z samotnoscia mysli czesto co innych
codziennie mija kobiete po drodze do pracy na moscie , albo tuz przy tym drugim zakrecie kobiete, ktra zdaje sie byc jeszcze smutniejsza niz ona i spieszyc sie, gdzies
zapyta ja kiedys dlaczego jest tak smutna przeciez swieci slonce tak czesto kiedy idziemy rano do pracy woda z mostu zdaje sie miec kolor turkusu widzisz te gory ? tam w tle jak potezna teatralna atrapa
zobacz, ladnie jest
i wszystko zdaje sie krzyczec jednoczesnie nie wydajac zadnego dzwieku
i znow zapada cisza wezmie ksiazke i pewnie nawet nie zacznie czytac bo gwiazdy wygladaja tak ciekawie Ty tez dzis spojrzysz w gwiazdy prawda ?
środa, 01 lipca 2009
ja chce nic ciszy i spokoju glowy bez mysli
wtorek, 30 czerwca 2009
eee wiesz co... nie no sluchaj.... ale... to nie tak... a moze... ?
potrzebuje urlopu mniej fizycznie, raczej mentalnie
i sol 2 piosenki grane w kolko ratuja mnie od od codziennosci
poniedziałek, 29 czerwca 2009
ten poniedzialek zasluguje na miano bardzo stresowego poczatku tygodnia,
otwieram okna, cieplo, siadam na parapecie i obserwuje szalejace jaskolki
wtorek, 23 czerwca 2009
pije kawe i wdycham swieze poranne powietrze, liczy sie tylko chwila , tak ?
ee chyba nie do konca, ale to tylko moje osobiste odczucie
tymczasem ogladam wiadomosci tv espaniola przekonuje mnie od rana o pozytywnym skutku jedzenia jajek :)
no to kawa niech ten dzien bedzie dobry, caly , nie tylko chwila
|